Ciemna mata ściółkująca wiele lat wiedzie prym w nowo zakładanych ogrodach. Rozsławiło ją to, że dzięki niej, na rabatach nie będą rosły chwasty. Ale czy zastanawiamy się, czy na pewno to stwierdzenie jest słuszne? Jakie są jej plusy a jakie minusy?

Mata ściółkująca hamuje wzrost chwastów.
Otóż nie. Przetestowałam na własnej skórze i…. dziwię się samej sobie, że tyle plastiku leżało kiedyś na moich rabatach. Było to nawet nie tak dawno. Po 2-3 sezonach na tejże właśnie włókninie, wysypanej korą sosnową zaczęły wyrastać chwasty. Skrzyp rósł na potęgę. Trawa przerastała obrzeża oraz świetnie wsiewała się w matę. Usuwanie chwastów jak i niechcianej trawy zaliczam do mało przyjemnych prac ogrodowych.

Spowodowane jest to tym, że kora leżąc na macie się rozkłada, kompostuje itd. Ale proces ten jest zatrzymany tylko na powierzchni włókniny, gdyż ta oddziela glebę od kory. Jeśli kora się rozkłada, tworzy się nowa warstwa gleby, która jest idealnym podłożem dla różnych siewek. I tak właśnie rosną sobie chwasty na macie po kilku sezonach.

Chwasty rosnące na macie

Woda.

A raczej pobieranie wody deszczowej jest również mocno zaburzone. Taka mata jest zazwyczaj plastikowa. Nie ma możliwości by woda wsiąkała. Woda spływa w inne partie ogrodu. 

Czy ktoś z Was próbował zerwać matę w ogrodzie, gdzie rośliny rosną 2-3 sezony? Ja tak… Nie jest to miły widok, gdy tuż pod włókniną, NA glebie są korzenie roślin. System korzeniowy roślin jest zaburzony. Roślina nie szuka wilgoci w głębi, tylko dostaje ją pod samą włókniną. Więc gdzie będzie łatwiej? Pod włókniną. Jednak ta łatwość jest pozorna. Rośliny po kilku sezonach zaczną mocno chorować, źle wyglądać, będą mało odporne na różne czynniki jak np. na suszę, która coraz częściej nas dotyczy.

Korzenie roślin tuż pod matą


Rośliny cebulowe a włóknina.
No właśnie… jak to zrobić mając matę w ogrodzie? Jeśli ponacinamy ją gęsto pod rośliny cebulowe to jej „skuteczność” będzie mocno wątpliwa. Dodatkowo po kilku latach okaże się, że cebulowe będą wybijały pod włókniną. Albo je wydostaniemy stamtąd lub zginą z braku światła.

Dodatkowo, kiedy w ogrodzie mamy bujne rabaty wiele roślin również się wysiewa. Dzięki temu mamy darmowy materiał do założenia nowych rabat lub by podzielić się z przyjaciółmi. Taka roślina rozrastająca się w macie, zakorzeni się w niej mocno i jej przesadzenie będzie niemożliwe lub roślina mocno odchoruje wyszarpywanie jej z maty.


Jeśli lubisz zmieniać swoje rabaty, komponować je na nowo, dodawać kolejne odmiany to mata skutecznie Ci to utrudni. Jeśli powycinamy wiele dziur, włóknina przestaje spełniać swoje „zadanie”.


Dlatego jeśli chcecie mieć wyściółkowane rabaty, by nie musieć dużo pielić w nowym ogrodzie serdecznie polecam Wam rozkładanie kartonów i ściółkowanie ich korą, kompostem, zrębkami – czym lubicie (byle nie kamieniami, grysem itp). Kartony na kilka lat skutecznie powstrzymają chwasty a dodatkowo zaproszą dżdżownice do spulchniania gleby. Zamiast kartonów można po prostu użyć grubo nasypanej ściółki min. 5cm. Gleba będzie dobrze pobierała wodę i ja magazynowała. Rośliny na pewno będą dużo zdrowsze, odporniejsze na choroby czy trudne warunki pogodowe. 

Rabata wyściółkowana kartonami


Dobrym sposobem na pozbycie się chwastów z rabat jest też odpowiednie nasadzenie roślin. Czyli dość gęsto (na tyle by po kilku latach nie musieć połowy przesadzać) oraz stosowanie roślin okrywowych, które zagłuszą chwasty ale nie utrudnią wzrostu innym roślinom.
Wtedy mata naprawdę jest zbyteczna. 

Rabata wyściółkowana kartonami i kompostem

Czy zastosujecie taką matę – decyzja oczywiście należy do Was, jednak ja gorąco zapraszam Was do korzystania z przyjaznych form dla natury czyli kartony, np. kompost i rośliny okrywowe.

Powodzenia! 

Czy mata ściółkująca jest dobrym wyborem w naszych ogrodach?
Przewiń na górę