Rośliny okrywowe nie tylko mają na celu ładnie zadarnić glebę. Mogą być one dobrym sposobem na pozbycie się z ogrodu chwastów oraz zatrzymanie wody w glebie.
Jeśli chcesz mieć rabaty w naturalistycznym klimacie i nie spędzać w ogrodzie czasu na pieleniu rabat wybierz dobrą rozstawę roślin oraz zastosuj rośliny okrywowe.
Mogą to być rośliny zimozielone jak również te, które na zimę gubią swoją część nadziemną.
Mówiąc rośliny zimozielone nie mam na myśli popularnych iglaków. Namawiam Was serdecznie do stosowania bylin, które w zimie zatrzymują swoje ulistnienie.
Do takich roślin należą np. bodziszek korzeniasty, czyściec wełnisty czy pięciornik trójząbkowy ‘Nuuk’.

Można zastosować również takie rośliny jak bluszcz pospolity (w słonecznym stanowisku 2-3 sezony będzie rósł wolniej), barwinek pospolity jednak z tymi gatunkami należy uważać, gdyż są dość ekspansywne. Natomiast jeżeli mamy do zadarnienia dużą przestrzeń, nie ma innych bylin i krzewów na tej części rabaty to z powodzeniem możemy wykorzystać te rośliny.
Fajnie sprawdza się również trzmielina Fortune’a, która ładnie się płoży i dodatkowo jest zimozielona 🙂

Polecam bodziszka kantabryjskiego ‘Karmina’. Jest niezwykle łatwy w uprawie a odrywając odnóżkę, nawet bez korzonków możemy bardzo szybko go rozmnożyć. Na zimę część liści pozostaje zielona.
Z zadarnianiem świetnie radzą sobie również inne bodziszki jak np. Rozanne czy Azure Rush, bodziszek korzeniasty (połzimozielony).

Do zadarniania dużych powierzchni rabat lubię również wykorzystywać kocimiętkę. Nie jest to typowa okrywowa roślina jednak szybko rusza z wegetacją, tworzy duże, bujne kępy skutecznie hamując rozrost chwastów jak również utrzymuje wilgoć w glebie. Podobną rolę może spełniać miodunka (bardzo szybko zaczyna wegetację tworząc spore kępy).

Ciekawym wiosennym „zadarniaczem” może być również floks szydlasty. Tworzy piękne kwitnące kobierce ściśle porastając glebę.
Kukliki tworzą dość bujne kępy i są w dużej mierze zimozielone. Wczesną wiosną możemy oczyścić ich kępy z przysuszonych liści lecz nie jest to zabieg konieczny. Dodatkowo, przez spore kępy, szybko zapełniają między sobą przestrzeń i mogą stać się rośliną okrywającą glebę.

W miejsca ocienione można również wykorzystać hortensję pnącą. Traci ona na okres zimowy liście, jednak podczas sezonu jest bardzo dekoracyjna ze względu na białe, spore kwiaty. W takim miejscu sprawdzi się również runianka japońska. Bardzo nie lubi palącego słońca. Jest ciemno zielona a wiosną przyozdabiają ją białe kwiaty.
Do zadarniania lubię także wykorzystywać irgi płożące. Są bezproblemowe. Moja pielęgnacja ogranicza się do przycięcia jej jak wybije na ścieżkę czy wybija pędami w górę.
Rośliny te dość szybko się rozrastają, ładnie pokrywają glebę. Zagłuszają niechciane przez nas chwasty oraz zmniejszają parowanie wody z gleby.
Przy zastosowaniu roślin zadarniających poprawiamy również jakość gleby. Dzięki utrzymywaniu wody w glebie lepiej rozrastają się systemy korzeniowe roślin, chętniej zajrzą tam dżdżownice, które napowietrzą glebę. Dodatkowo przyczyniamy się do użyźniania gleby. Z roślin okrywowych nie uprzątniemy dokładnie obumarłych resztek roślinnych co jest ogromnym plusem, gdyż rozkładając się wzbogacają one ziemię, tworzy się naturalny nawóz.

Przy odrobinie kreatywności można wyczarować naprawdę piękne rabaty, które będą wypełnione bujnymi kwiatami od wczesnej wiosny do późnej jesieni oraz nie tracąc atrakcyjności zimą.
Większość podanych wyżej roślin jest roślinami kwitnącymi więc mamy dodatkowy plus, gdyż zwabiają owady zapylające.
